Pies na zioła

Nie ma co tu kryć – ziołowych wypraw podczas finału boskich wakacji było mniej, bo pojawił się on. Ubyło czasu i możliwości. Choć raz spróbowałam wziąć psa na wyprawę ziołową. 

To mogła być naprawdę udana wyprawa. Mimo że podmokłą leśną łąkę ku mojemu średniemu zadowoleniu skoszono.

IMG_20180828_175653

 

A jednak można było na niej wypatrzyć całkiem sporo.

Wypatrzyć – tak.

Obfocić – już gorzej.

A rwać czy ciąć? – noł łej!

Jeżeli zatrzymałam się na dłużej przy jakimś zielsku, pies uznawał je za interesujące na tyle, by je zeżreć:

IMG_20180828_175708

Najczęściej, nim zdążyłam zrobić fotkę.

O zebraniu nie mówiąc.

A przecież decydując się na psa słusznych rozmiarów, wychodziłam z założenia, że będzie mi raźniej jeździć na odludzia po zielsko. Pozostaje tylko czekać, aż pies ogarnie, że ziółka, choć zdrowe, należy zostawić pańci do obróbki.

Inaczej nie ma z tego nic prócz haftu na finał dnia. Zielnego haftu. Ciacho to pies na zioła.

Czego zatem nie zdobyłam z racji towarzystwa Ciacha?

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Tak, jest tu krwawnica. I mięta. I karbieniec. I pięciornik gęsi. Mnóstwo dobra. Do zapamiętania na przyszły rok.

Największe tego dnia jednak wrażenie zrobiła na mnie przytulia właściwa. Żółta mgiełka kwiecia na wycinankach smukłych listków.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Prawda, że piękna? W sierpniu przyszłego roku wrócę po nią.

Z psem lub bez psa.

Zobaczymy, co rok zmieni w jego współdziałaniu. Przecież ma to być mój pies nie na zioła, a na wyprawy zielarskie.

Mam w niego wiarę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: