Fiołek polny

Ponieważ nie jest to blog, a notatnik dla mnie, nie będzie tłumaczenia z nawalenia z wpisami, z regularnością i tak dalej. Dziś były pierwsze w tym roku przymrozki. Dziś też po raz pierwszy nie mogłam dostać się swobodnie na Dzikie Pole. Właściciel je zaorał i nie zostawił ni paska miedzy. Dlatego dziś powspominam jeden ze skarbów, które tam znalazłam jesienią. Fiołek polny. Prawda, że piękny?

Czytaj dalej „Fiołek polny”

Sabat Mabon

Równonoc jesienna powinna być czasem zgody i harmonii, momentem na złapanie równowagi. Niemniej łatwiej o tę równowagę, gdy nie trzeba stanąć twarzą w twarz z deszczowym, jesiennym dniem. Łatwiej było, gdy nastawiałam się na nieuchronne w ostatnim dniu tego niebotycznie hojnego lata. Czytaj dalej „Sabat Mabon”

Taki podarunek

Miałam kiedyś doniczkę pietruszki. W zasadzie zawsze powinnam taką mieć. Niestety, obecność kota w domu nie sprzyja domowym uprawom, a natka poddawana regularnemu podskubywaniu odrasta zbyt wolno. Korzenie pietruszki zaczęły umierać i już dojrzewałam do myśli o usunięciu zawartości doniczki. Powstrzymało mnie COŚ. Czytaj dalej „Taki podarunek”

Bujna Zielna

15 sierpnia to jedyny dzień, w którym daję sobie przyzwolenie na rwanie ziół ot tak, dla urody. Nie mam potrzeby, by taszczyć je do kościoła na święcenie. One same w sobie są świętem – bujność i obfitość zebranego snopu jest dowodem na hojność Natury. Nawet, jeżeli działania człowieka, czynią jej tak wbrew, że klimat wariuje i wszelką roślinność katuje wielomiesięczna susza. Czytaj dalej „Bujna Zielna”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑