Raj odzyskany

Samochód. To nie brzmi zielarsko, ni w cholerę magicznie, zielono też to nie brzmi. A jednak, odzyskawszy dostęp do samochodu, odzyskuję dostęp do ziół, magii i zieleni. Cieszę się więc, że w przededniu jednego z najbardziej upalnych dni tego lata, wyrywam nas wreszcie z rozpalonego upałem miasta. Czytaj dalej „Raj odzyskany”

Dzikie Pole

Znam pewne Dzikie Pole. Kiedyś było plantacją truskawek. W tym roku byłoby doskonałą plantacją tzw. chwastów, czyli moją kopalnią skarbów. Byłoby, gdyby nie susza. Najpierw wypaliła truskawki, nim zdążyłam poczuć ich smak, potem zasuszyła pokrzywy i bluszczyk. Tylko skrzyp i krwawnik pozostały niewzruszone.
Czytaj dalej „Dzikie Pole”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑