Dzikie Pole

Znam pewne Dzikie Pole. Kiedyś było plantacją truskawek. W tym roku byłoby doskonałą plantacją tzw. chwastów, czyli moją kopalnią skarbów. Byłoby, gdyby nie susza. Najpierw wypaliła truskawki, nim zdążyłam poczuć ich smak, potem zasuszyła pokrzywy i bluszczyk. Tylko skrzyp i krwawnik pozostały niewzruszone.
Czytaj dalej „Dzikie Pole”

Na balkonie

Bardzo długo w tym roku nasz balkon pozostawał ogołocony, szpetny, a zważywszy na obecność intensywnie używanej kociej kuwety – wręcz obleśny. Dziś wreszcie to się nieco zmieniło. Ale to nie jest mój balkon spełnionych marzeń, jak w innych latach. Czytaj dalej „Na balkonie”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑